
Very often
I catch myself thinking... oh I want to do this and that. It starts with very
little everyday things like I want to exercise regularly, I want to eat more
healthily, I want to read more, live more, be more! Then, it comes to things
like...I want to spend less cause if I spend less I can save more, and make my
dreams come true. I can travel the world and explore. Oh, yes, travelling is
the only thing you buy that makes you richer. Anyway, sounds a bit like cliché,
though I couldn't agree with it more, since there are few things in the world
that can give me the unique feeling travelling gives. What I really
wanted to say is, I always end up thinking ok tomorrow. I will start everything
tomorrow, a new better & happier version of me. But I'm rarely
successful as I'm busy doing things I have to do. Working, being in a
hurry. Struggling with every day big and small problems - thinking that I just
need to wait for a good timing, a better moment. And again, I catch myself
thinking that we spend our lives waiting for everything. We wait all week for
the weekend, all year for summer and our whole life to be happy. Maybe I'm
being a little bit philosophical here, but isn’t it true? We should try harder
to find fulfilment in life. So go for whatever makes you happy in life, no
matter what it is, start blogging, set up your own business, buy a dog. We
can't change the past and the same we can't live in the future. All we have is
today. So let's stop saying 'tomorrow' over and over again. Today sounds much
better.
Bardzo często łapię się na tym jak myślę sobie, och chciałabym
zrobić to i tamto. Zaczyna się to od
drobnostek. Chciałabym regularnie ćwiczyć, chciałabym zdrowej się odżywiać,
chciałabym więcej czytać, czerpać po prostu więcej z życia. Potem, dochodzę do
tego, że muszę być bardziej oszczędna, bo wtedy więcej odłożę, a jak więcej
odłożę, będę mogła więcej zrobić, spełnić kilka marzeń, gdzieś wyjechać. Bo przecież podróżowanie to jedyna rzeczy, za
którą płacimy by stać się bogatsi - może trochę oklepane ale prawdziwe. Mało
rzeczy na tym świecie może dać mi to uczucie, które daję mi podróżowanie.
Przechodząc do rzeczy, chciałam powiedzieć, że zawsze kończy się tak samo… mówieniem
‘jutro’, zacznę od jutra z tą lepszą i
szczęśliwszą wersją siebie. Tak naprawdę rzadko mi się to udaję, bo ciągle
jestem czymś bardziej zajęta, praca,
pośpiech, codzienne problemy i sprawy. Pocieszam się tym, że muszę poczekać na
lepszy odpowiedni moment, na jutro. I wtedy znowu dochodzę do wniosku, że
większość naszego życia spędzamy na czekaniu. Cały tydzień czekamy na piątek,
cały rok czekamy na lato, i całe życie czekamy na szczęście. Może brzmi to
trochę filozoficznie, ale czy tak właśnie nie jest? Powinniśmy starać się o
wiele bardziej o spełnienie w życiu.
Jeżeli jest cokolwiek co nas uszczęśliwia, to właśnie to powinniśmy
robić, bez względu na wszystko, czy jest to blogowanie, założenie własnej firmy
czy kupno psa. Przeszłości nie da się zmienić, przyszłością z kolei żyć też się
nie da. Wszystko co mamy to ‘dziś’. Dobrze byłoby przestać powtarzać ciągle
jutro i jutro. Dziś brzmi wiele lepiej.
trousers - zara | espadrilles - pull & bear | t-shirt - h&m | bag - mango | cardigan :) - vero moda
My latest giveaway, you can enter here
Kisses!
My latest giveaway, you can enter here
Kisses!






